prowincja
stowarzyszenie kulturalne

Wystawa obywatela miasta obcego


2013.10.18 Projekty Kultura

Pisemny donos na okoliczność udostępnienia szerokiej publiczności wystawy obywatela miasta obcego – Kraśnika – Jarosława Rymarza.

Wobec licznych, szczegółowych zapytań i dociekań dotyczących przebiegu kolejnych wernisaży w galerii „pod śrubką”, uprzejmie i nie bez satysfakcji, wzorując się na dostojnych i niezastąpionych poprzednikach, donoszę co następuje:

  • na tzw. „wernisażu” nie zaszczycili swoją obecnością przedstawiciele miejscowych władz. I gdyby nie obecność Pana Prezesa Oddziału Babiogórskigo PTTK w Żywcu, kol. Jakuba Nowaka impreza odbyłaby się bez określonej rangi społeczno-politycznej;
  • opisany powyżej fakt stworzył przyczynek do przemyślenia przez organizatorów konieczności stworzenia przestrzeni społecznej łączącej kulturę z turystyką i nazwanie jej „QULTURYSTYKĄ”;
  • na tzw. „wernisażu” swoją obecnością zaszczyciła grupa stałych, emerytowanych uczestników comiesięcznych spotkań ze sztuką, co sprawia, że nie wszyscy z emerytów spędzają swój czas przed telewizorem;
  • na tzw. „wernisażu” wyraźnie swoją aktywność zaznaczyła grupa młodych plastyczek, związanych z Klubem „śrubka”, które swoją obecnością, jak zwykle wprowadziły dużą dozę radości w przestrzeni galerii ozdobionej niezwykle optymistycznymi w swym wyrazie pracami wystawiającego artysty;
  • na tzw. „wernisażu” zjawił się desant – przedstawiciel Państwa – Miasta WENECJI w karnawałowej masce, która zaświadczała o długo trwającej podróży, począwszy od karnawału weneckiego aż do dnia wystawy.

Wobec braku odnośnych partnerów międzynarodowego dialogu postanowiono stworzyć tymczasowe struktury zarządzające tymże nieistniejącym dialogiem. Na tym dokument donosu zakończono ku chwale nam panujących … artystów. Bo sztuka dla współczesnych liczy się jedynie w finansach, w spisach z natury i czasem w kontaktach damsko – męskich. Inne formy i dookreślenia sztuki dla wielu nieobecnych są dalekie od rzeczowego pojmowania. I jeszcze ważne są tzw. „układy”. Do tego sztuki zupełnie nie potrzeba. I dlatego tych rozważań pomijamy to, co ze sztuką mogłoby się kojarzyć. Po co „strzępić” się nad mało ważnymi szczegółami. Niech żyje ( raczej niech będzie smaczna ) sztuka mięsa, na ten przykład. Bo to i konkretne i wartościowe kalorycznie.

Podpisano 11 miesiąca dziesiątego, roku Pańskiego 2013.  Jan Długoszowski z Lublina

Wystawa Jarosława Rymarza

Galeria



Udostępnij
Dodaj komentarz
Zobacz inne artykuły na naszym blogu