prowincja
stowarzyszenie kulturalne

Dookoła Wojtek ...( Kulturalne Zabłocie - zaprzeszłe fakty przemilczane.)


2016.12.09 Projekty Kultura

Od 16 grudnia 2016 r. "wznowiła" swoją działalność biblioteka, a raczej filia biblioteczna w "Papierniku". I w tym przypadku nie byłoby nic nagannego, gdyby nie zaprzeszłe fakty, które poniżej przypominam.

2015.10.06

       Przeczytałem internetowe sprawozdanie ze spotkania mieszkańców Zabłocia, dzielnicy miasta Żywca. Spotkanie, jak spotkanie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie poruszany problem kultury. Ale tak po kolei.

      Problem braku biblioteki w tej dzielnicy wynika z nielogicznych działań władz miasta za przyzwoleniem mieszkańców dzielnicy. Od 1927 r. przy Fabryce Papieru funkcjonowała biblioteka pracownicza założona przez ówczesnego właściciela zakładu - pana Seroka. Funkcjonowała biblioteka w  strukturze Zakładowego Domu Kultury "Papiernik" aż do czasu gwałtownych przemian własnościowych w Polsce. W 1994 roku nastał czas zmian gospodarczych w Fabryce Papieru. Biblioteka pozbawiona została etatów. Prośby kierowane do dyrekcji Miejskiej Biblioteki o przejęcie księgozbioru od papierni i przyznanie do obsługi biblioteki 1/2 etatu spotkały się z definitywną negacją. W tej sytuacji dyrekcja papierni podjęła decyzję o całkowitej likwidacji biblioteki. Rozpoczęto rozdawnictwo zgromadzonego od 1927 r., 27 tysięcznego księgozbioru. Albumy, wydawnictwa o wysokim poziomie edytorskim przejęli kierownicy różnych szczebli papierni. Ciekawsze i wartościowe historycznie pozycje pozyskali kolekcjonerzy książek. Były to głównie pozycje wydane w okresie międzywojennym. Reszta książek znalazła swoje miejsce w domach pracowników i to w celu zupełnie odmiennym od intelektualnych oczekiwań. Książki posłużyły jako rozpałka w piecach gospodarstw domowych pracowników. I tak przy zupełnym milczeniu zarówno mieszkańców dzielnicy, pracowników papierni, władz miasta dokonano unicestwienia tej zasłużonej biblioteki. W kolejnym etapie likwidacji Domu Kultury "Papiernik" na wniosek byłej kierowniczki tego obiektu zamierzano przystosować go na hurtownię wyrobów papierniczych. Wskutek mojej osobistej interwencji , w okresie sprawowania przeze mnie funkcji radnego, wstrzymano ten proces. Pomieszczenia po bibliotece udostępniono jednemu z banków.
      W kolejnym okresie wspomniany bank opuścił zajmowane pomieszczenia. Był to już czas po przejęciu obiektu Domu Kultury "Papiernik" przez Miejskie Centrum Kultury. W okazjonalnej wymianie pomysłów na konieczność zagospodarowania tych pomieszczeń, osobiście zasugerowałem dyrektorowi MCK, przeniesienie księgozbioru likwidowanej filii z Klubu "Akwarium" do tychże pomieszczeń. Usłyszałem odpowiedź negującą ten pomysł, uzasadniając to konieczność zarabiania na ich wynajęciu.
     W nieodległym czasie dowiedziałem się, że pomieszczenia te zajęła Żywiecka Fundacja Rozwoju, instytucja "non profit", z założeń statutowych, nie przynosząca ekonomicznych profitów. Nie było zysku, ale liczyło się zadowolenie oczekiwań jednego z miejskich radnych. Tak to się toczy los kultury na Zabłociu w tzw. drugim obiegu. I wtedy nie będzie dziwnych żądań. Przecież wszelkie rozstrzygnięcia w tym obszarze dokonywały się za wiedzą i przyzwoleniem radnych i mieszkańców.

___________________________________________________________________________

    Hipokryzja miejscowych polityków w tym przypadku osiągnęła szczyty. I oto sprawcy tej intelektualnej pustyni decydujący o kolejnych losach czytelnictwa w dzielnicy Zabłocie są adresatami serdecznych podziękowań od Burmistrza za niezwykle odważne dokonanie uruchomienia tej biblioteki. Pożegnano się z Żywiecką Fundacją Rozwoju. Czyż nie jest to chichot historii. Wpierw poprzez zaniechania przyczynić się do likwidacji by w kolejnej odsłonie biurokratycznej aktywności być wyróżnionym. Zrozumiałym jest fakt niewiedzy o tej historii lokalnych tzw. "dziennikarzy". Ale amnezja wszystkich funkcjonariuszy kultury samorządowej na czele z burmistrzem jest zatrważająca.  Bo przecież w nieodległej sytuacji zdarzyć się może, że zapomną o  swoich obowiązkach służbowych. Na nasze pocieszenie, są preparaty pozwalające usprawnić proces zapamiętywania. Może pod choinkę warto przesłać ten specyfik do Urzędu Miasta, Biblioteki Samorządowej i Miejskiego Centrum Kultury. Z braku nowych pomysłów należy powrócić do rozwiązań srogo krytykowanych przez zarządzających miastem jako propozycje polityczne. Skoro czytelnictwo jest aktem niezwykłej odwagi, to też trudno dziwić się, że zostało dookreślone jako niesłuszne politycznie.

    A tak na marginesie. Sądząc po czasie funkcjonowania tejże "biblioteki" jak i zasobności księgozbioru, tak naprawdę jest to punkt wypożyczania książek na 1/2 etatu. I znowu hipokryzja! To kolejny kiosk z miejscowego supermarketu kultury.

      I jeszcze jedno zapytanie. Gdzi podziały się książki ze zlikwidowanj filii biblioteki AKWARIUM  na Osiedlu 700 - lecia?                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                       Włodzimierz Zwierzyna

#MCK #Żywiec #Papiernik #żywieckabiblioteka Miejskie Centrum Kultury Żywiec Super-Nowa



Udostępnij
Dodaj komentarz
Zobacz inne artykuły na naszym blogu