prowincja
stowarzyszenie kulturalne

Pojęcie kultury - próba zdefiniowania cz. VII


2017.03.24 Projekty Kultura

Mimowolna identyfikacja społeczności z ustalonymi i zaakceptowanymi symbolami i znakami tworzy również płaszczyznę porozumiewania się i tworzenia nowych, form aktywności społecznej. Stąd też przykładamy dużo uwagi do systemu znaków i obrzędów identyfikujących nas w określonych grupach społecznych.

    Każde społeczeństwo tworzy system znaków który jest zrozumiały jedynie dla jego członków. Jako przykład takich zachowań można wymienić zrozumiały jedynie dla Polaków zwyczaj łamania się opłatkiem w okresie świąt Bożego Narodzenia. Tak postrzegana kultura jest zwana semiotycznym rozumieniem kultury, którego prekursora uważa się Floriana Znanieckiego, którego zdaniem uwaga badacza winna być nakierowana na rozumienie elementów kultury jako całości  a nie na jej poszczególne składniki. Wg interpretatorów Znanieckiego, Jerzego  Smolica  i  Margaret  Secombe: „Istota  kultury  tkwi w znaczeniu bądź kompleksie znaczeń, uważanych przez grupę ludzi za podstawę życia codziennego. Kultury nie tworzą ani obiekty materialne per se, ani wytwory artystyczne, ani też myśli lub idee jednostek samych w sobie. Jest ona raczej zbiorem znaczeń przypisywanych im w myślach i działaniach członków grup społecznych. Obiekty i wytwory wyżej wymienione mogą być rozpatrywane, według S.Osowskiego, jako korelaty kulturowe”. (42) Przedstawione powyżej podejście do kultury Znaniecki nazwał „humanistycznym”. (43)

    Ten rodzaj podejścia w badaniach stosował Talcott Parsons rozumiejący   kulturę   jako   specyficzną   organizację  idei, wzorów, wartości a także wytworów działania, pełniącą funkcję symboliczno - komunikacyjną. (44)

    W tym rozumieniu kultura jest uniwersalna i symboliczna dla każdego społeczeństwa.

    W symbolice przystającej do danej grupy poruszają się wszyscy, którzy  do  tej  grupy  należą.  Stanowi  to o wyznaczaniu wartości i norm,  kształtuje  ich  widzenie  siebie i świata, pobudza do stawiania pytań o sens życia jednostkowego i społecznego, o sens kultury. W tym aspekcie nasuwa się pytanie o autonomię jednostki wobec symboliki społeczeństwa. Wg J. Szczepańskiego istota autonomii tkwi w możliwości przede wszystkim w twórczości, zawierając opinię w sformułowaniu: „ Otóż sądzę, że istotnym przejawem autonomii jest twórczość, i to nie tylko >wielka< twórczość artystów, uczonych, polityków, reformatorów, ale ta >mała< twórczość członków społeczeństw, dokonujących w codziennej pracy i zabiegach małych wynalazków, usprawnień, innowacji, tworzących nowe idee, pomysły, poglądy, które syntezując się i sumując stanowią o postępie społeczeństw. Jako istota społeczna człowiek rozwiązuje swoje problemy życiowe, naśladując istniejące już rozwiązania, idąc torami ustalonymi, powtarzając znane  sposoby  postępowania i tego rodzaju zachowania decydują o ciągłości i  trwałości   społeczeństw,    natomiast   twórczość   wnosi   nowe   elementy i umożliwia rozwój”. (45)

    Kultura rozumiana jako system zakłada istnienie podmiotów tej komunikacji. Wychodząc od spostrzeżenia, że kultura jest zawsze przypisana do czyjejś kultury. To przecież ludzie wchodzą z sobą w różnego rodzaju zależności. Kultura jest wg C.Geertz’a „platformą społecznego kontaktu”. (46) System kultury odpowiada określonemu systemowi społecznemu. System społeczny, który ma swój system kultury, funkcjonuje i rozwija się dzięki istniejącym w jego ramach różnym grupom społecznym i kategoriom jednostek, a nie poszczególnym jednostkom, które tworzą te grupy społeczne i kategorie jednostek. Grupy społeczne i kategorie jednostek są elementami składowymi systemu społecznego.

     We współczesnym rodzinnym domu polskim przejawiają się dążenia typowe dla współczesnej kultury polskiej:

  •  udane małżeństwo i udane życie rodzinne,
  •  podtrzymywane zwyczaje i obyczaje rodzinne z dużą rolą pokolenia dziadków,
  • więź z kręgiem rodzinnym, wprawdzie w ostatnim okresie zacieśniającym się, to jednak kultywowana w przypadkach świąt rodzinnych (śluby, pogrzeby) jak i Wszystkich Świętych na grobach najbliższych zmarłych,
  •   pomoc w sytuacjach kryzysowych i trudnych,
  •   silna więź rodzinna w rodzinie wielopokoleniowej,
  •   miejsce przekazywania tradycji narodowej i religijnej,
  • mniejsza ilość rozwodów i większa liczba dzieci w porównaniu z krajami ościennymi.

W polskiej kulturze, rodzina, dom rodzinny są w dalszym ciągu wartościami kulturowymi i stanowią o silnych więziach społecznych.

    Kultura więc, tak jak ją zdefiniowaliśmy, jest doskonale realna, choć nie jest realna w dokładnie taki sam sposób jak przedmioty fizyczne; bliżej natomiast przypomina ich wspólne właściwości, ruchy i stosunki. Tak samo jak możemy sprawdzić obecność stołu w jadalni udając się do niej, by nań spojrzeć, możemy też sprawdzić obecność takiego rysu kulturowego, jakim jest pismo, dajmy na to w Chinach, udając się tam, by przyjrzeć się piszącym Chińczykom. Gdybyśmy natomiast do naszej definicji kultury włączyli owe hipotetyczne byty, do jakich odnoszą się zwykle, terminy takie jak „wierzenia”, „idee” i „wartości”, moglibyśmy sprawiedliwie spotkać się z zarzutem, że czynimy kulturę czymś nierealnym lub że przynajmniej realność jej stawiamy pod znakiem zapytania. I wtedy jednak nierealność tych bytów wynikałaby nie z tego, że są one abstrakcyjnymi, lecz z tego, że są one abstrakcjami, lecz z tego, że są hipotetyczne właśnie, że zostały  skonstruowane w celu wyjaśnienia zachowań, ale same nigdy obserwacji podlegać nie mogą. Z rozmysłem przeto odnosimy te terminy wprost do cech zachowania, zachowując tym sposobem realność kultury. (47)

(Włodzimierz Zwierzyna)

 

  • 42) J.J.Smolicz, M.J.Secombe, Zostać Australijczykiem? Polski dom, australijska szkoła, Warszawa 1990 s.7.
  • 43) F. Znaniecki The Method of Socjolology, New York 1968, s. 36-39.
  • 44) T. Parson, Societes.Evolutionary and Comparative Perspectives, Prentice Hall, New Jersey 1966
  • 45) J. Szczepański, kultura i autonomia indywidualności, Warszawa-Łódź 1990, s 71
  • 46) Por. S.Ossowski, O strukturze społecznej. Warszawa 1982, s 114.
  • 47) Philip Bagby, Kultura i historia, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1975 r. s.141.


Udostępnij
Dodaj komentarz
Zobacz inne artykuły na naszym blogu