prowincja
stowarzyszenie kulturalne

Przyjdzie walec i wyrówna II


2018.04.30 Projekty Kultura

Maj, w słusznie minionych czasach był miesiącem poświęconym aktywizacji społeczeństwa w promocji obszaru książki, prasy czyli ogólnie stwierdzając - kulturze. Jak funkcjonuje obszar aktywności obywatelskiej w naszych prowincjonalnych opłotkach? W żywieckiej kulturze, i to nie od dnia dzisiejszego występuje zjawisko równania do poziomu intelektualnych ambicji kreatorów tej samorządowej rzeczywistości. To efekt ogólnopolskiej tendencji podporządkowywaniu wszystkiego co obywatelskie interesom biurokratycznych struktur zarządzania. Od wielu lat zauważałem i to jeszcze w zaprzeszłej rzeczywistości, że moje publiczne istnienie zależy od mojej przydatności dla określonych interesów lokalnej władzy.

    Kiedy marzenia obywateli wykraczają poza obszar akceptowanych wyobrażeń o aktywności społeczno-kulturalnej wdraża się niezawodny i wypróbowany w minionym politycznie okresie sposób likwidacji tejże kreatywności.  Jest to zjawisko określanym walcem intelektualnym. Uruchamia się w wielu przypadkach działania destrukcyjne począwszy od cenzurowania informacji o przedsięwziętych działaniach, ogranicza się zewnętrzne możliwości pozyskiwania środków finansowych, w miejsce zablokowanych informacji rozpowszechnia się popularną formę drugiego obiegu informacji  jaką jest plotka, a na czele tych działań stawia się strażnika o niskiej wrażliwości społecznej, spolegliwego panującej władzy, kierowcę przysłowiowego walca, który wcześniej czy później swą ambitnym działaniem wyrówna próby wystąpienia poza legalne zdaniem władzy określone obszary aktywności intelektualnej.

     W tym momencie przypomina mi się sytuacja z odległych historycznie czasów,  jakoby wpisująca się we współczesną metodologię obowiązującą w funkcjonowaniu obszaru kultury samorządowej Żywca. Czasy to odległe ale jakże bliskie mentalnie współczesności. Ponownie cytuję wspomnienia tamtych czasów, jakby ku przestrodze współczesnym.

    „W latach  60-tych ubiegłego stulecia ( i nie jest to żart, a ponura prawda) na stanowisko kierownika Klubu Robotniczego Fabryki Śrub – obecna „śrubka”, zatrudniono autentycznego kierowcę parowego walca drogowego. W nowej roli spisywał się w oczach mocodawców – znakomicie. Eliminował wszelkie przejawy samodzielności i inicjatywy. Był aktywnym członkiem Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej. To tak na marginesie współczesnych działań w tej sferze aktywności. Inne czasy a metody jakby podobne.”

    W opozycji do modelu funkcjonowania ośrodków samorządowej kultury określanego „miejscem magicznym” od wielu lat funkcjonuje w Żywcu model „supermarketu kultury” wpisanego w neoliberalny model  społeczeństwa bliski politycznym potrzebom sprawujących władzę. Wszelkie próby tworzenia „miejsca magicznego” jak mniemam, w świadomości nadzorców „rządu dusz” na prowincji wiązane są z niebezpieczeństwem tworzenia opozycyjnych ośrodków władzy. Równocześnie w momencie braku wiedzy i merytorycznych podstaw do zarządzania kulturą wprowadzenie rynkowego modelu sfery kultury rozwiązuje problem swego rodzaju nieuctwa. Jest też sposobem na manipulacje polityczne tego obszaru aktywności społecznej.

    Z jednej strony postawa taka określa syndrom niedojrzałości intelektualnej sprawujących władzę. Z drugiej strony obawy zagrożenia takową formą aktywności społecznej  z punktu widzenia, pełnych obaw o stabilność  sprawujących władzę, jest w podświadomości zainteresowanych , uzasadniona. To przecież w strukturach społeczno – politycznych leży aktywność społeczeństwa w obszarze nadzoru nad strukturami władzy. Władza natomiast uzurpuje sobie prawo do nadzoru nad społeczeństwem dla dobra i pomyślności "poddanego ludu". I to już było. Ale jakby i teraz z wytrwałością godną lepszej sprawy "sprawujący władzę" powracają do "sprawdzonych" wzorców postępowania.

    Omnipotentna postawa sprawujących władzę bliska jest formą dyktatu intelektualnego niosącego wzory jedyne do zaakceptowania przez podległy lud.  Niski poziom kapitału kulturowego, miejscowe uwikłania lokalnych koterii w obszar uzależnień ekonomicznych sprawia brak jakichkolwiek aktywności społeczeństwa korzystającego z ofert kulturalnych „supermarketu kultury”. W sposób niezauważalny od wielu lat w Żywcu funkcjonuje rozproszona forma kultury, daleka od założeń samorządności obywatelskiej, ale stwarzająca obraz "po nas chociażby potop".

    Zadęcie i mesjanizm cechują współczesnych kreatorów oferty kulturalnej w Żywcu. Obyśmy zdrowi byli.

1)    www.youtube.com/watch?v=3b-qJEQQrFQ

(Włodzimierz Zwierzyna)

 



Udostępnij
Dodaj komentarz
Zobacz inne artykuły na naszym blogu