prowincja
stowarzyszenie kulturalne

Na razie bardzo spoko... chociaż?!


2015.04.08 Projekty Społeczność

We wtorek wydawało się, że będzie wszystko bardzo spokojnie. Tak mi się wydawało do godziny 7.45, kiedy to z telefonu dowiedziałem się, że "ktoś" zadzwonił do Miejskiego Centrum Kultury, ze skargą na nas, że nie otwieramy bram wjazdowych na podwórko Klubu dla zmotoryzowanych rodziców. Zwierzchność wydała polecenie - "otworzyć". Nie otwarliśmy z prozaicznego powodu jakim jest bezpieczeństwo dzieci. Pozostało wejście bramką dla pieszych i właściciele "wypasionych fur" musieli przejść te kilka kroków - piechotką. Dla zdrowia.

Oczywiście nasza troska o bezpieczeństwo dzieci zwróciła się przeciwko nam. Bo w obowiązującej rzeczywistości dziecko jest jedynie własnością rodziców, a najważniejsze jest dobro i wygoda samych rodziców. Cały dzień minął również bardzo spokojnie. Szkoda tylko, że po raz kolejny dał o sobie znać populizm i rozrabiactwo. I jak zwykle "głos ludu" wysłuchiwany przez naszych zwierzchników, bez uwzględnieniu profesjonalnych uzależnień bezpieczeństwa. No cóż. Przysłowiowy "homo sovieticus" tkwi w naszej świadomości nade wszystko. Nie liczy się profesjonalizm a jedynie uwzględnia się krzykaczy z koneksjami i "słusznym" pochodzeniem. Jutro kolejny dzień. Ponoś ten spokój i czsza są przejściowe. Na razie dzieci oswajają się z nową rzeczywistością. Będzie gwarniej. Tylko czy niektórzy rodzice prawem równowagi i rozwagi uspokoją się



Udostępnij
Dodaj komentarz
Zobacz inne artykuły na naszym blogu