prowincja
stowarzyszenie kulturalne

Złudne nadzieje...


2015.04.14 Projekty Społeczność

Po przeprowadzce przedszkola nr 8 do budynku Klubu "śrubka" tempo prac na placu budowy (remontu) przedszkola jakby osłabło. Ponoć prace przeniosły się do piwnicy. Ale dla mnie to jakby wytłumaczenie dla zupełnie innych przyczyn.

Zawsze w takich przypadkach występuje zjawisko "drugiego dna". Dynamika prac osłabła bO (jak wieść gminna niesie) w kasie miejskiej pustki. Stąd też nasze obawy dotyczące terminowego zakończenia prac i możliwość wyprowadzenia się przedszkola z pomieszczeń Klubu "śrubka" są wirtualne. Bo zgodnie z działaniem opartym na tezie: "wpierw złap okazję a później jakoś to będzie". A może tak miało być? A może chęć degradacji programowej Klubu "srubka" realizowana jest z godnej lepszej sprawy - skrupulatnością. Metoda iście diabelska, gdyż walka z dziećmi nie uchodzi za moralną. Władza kryje się za potrzebami przedzkolaków. O perfidii tej metody przekonał mnie Dyrektor Wydziału Kultury Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach. On stwierdził, że w tej sytuacji jesteśmy na przegranej pozycji, bo prowadzenie walki z dziecięcymi potrzebami kończyć się będzie porażką. Metoda ukrywania rzeczywistych intencji za plecami dzieci jest niezwykle perfidnym sposobem likwidacji naszej aktywności w "białych rękawiczkach". To, że dzieci są największym dobrem nie należy nas przekonywać. Ale niegodnym postawą radnego, administratora kultury czy gospodarza miasta jest zasłanianie się potrzebami dzieci. I z takim apelem zwracam się do miejscowych decydentów i celebrytów. Czy jednak polityczny interes nie przesłoni ludzkiego charakteru posłannictwa zawartego w sprawowanej funkcji. Zapewne nie. Bo za tym wszystkim kryje się interes. W tym przypadku jest nim elinacja Klubu "śrubka". Oby nie. Pożyjemy - zobaczymy.



Udostępnij
Dodaj komentarz
Zobacz inne artykuły na naszym blogu