prowincja
stowarzyszenie kulturalne

Wystawianie do wiatru


2016.09.16 Projekty Społeczność

Wyrafinowane kłamstwa profesjonalistów zajmujących się reklamą czy promowaniem wizerunku osób "na świeczniku" spowodowały, że nawet uczciwe (chociaż coraz rzadsze) przekazy traktujemy z dużym dystansem i podejrzliwością.

Retoryka, podobnie jak poezja jest sztuką operowania językiem i jej początki sięgają czasów starożytnej Grecji. Jednakże jej krytyk, Platon nie przewidział, że sofistyka, ówczesna składowa retoryki osiągnie swe najgorszy kształt w wykonaniu współczesnych polityków, którzy z wykorzystaniem fałszywych argumentów prowadzą swe zaciekłe, ale równie niemoralne spory.

 Psycholog z Columbia Universitety, Richard Christe odpowiedział na pytanie dotyczące różnic w zachowaniach wobec różnych sytuacji życiowych, twierdząc, że ludzie w sytuacjach społecznych wykazują różny poziom umiejętności manipulacji innymi. Cechę tę nazwał makiawelizmem od nazwiska twórcy „Księcia” – Niccolo Machiavellego. Makiaweliści czują się w sytuacjach manipulacyjnych jak przysłowiowa ryba w wodzie. Psychologowie dostrzegli również, że uwielbiają oni wręcz interakcje „twarzą w twarz”, kłamiąc patrzeć w oczy okłamywanego. Lubią sytuacje nie do końca określone zasadami i przepisami. Osobnicy obdarzeni nasilonymi cechami makiawelizmu potrafią dłużej i głębiej patrzeć w oczy osobie oszukiwanej. Ignacy Krasicki trafnie opisał wcześniej wspomniane sytuacje:

 „(…) Wojciech, jadem zaprawny, co go wewnątrz mieści,
Zdradnie wita, pozdrawia, całuje i pieści,
W oczy ściska, w bok patrzy, a gdy łudzi wdzięcznie,
Cieszy się wewnątrz zdrajca, ze oszukał zręcznie.
(…)
Co słowo – sztuka zdradna, co krok – podstęp nowy;
Zdrajca czynmi, gestami, milczeniem i słowy.
Na kogo wspójźrzy, stawia zaraz sidła(…)
1)

 Czyż od wieków wręcz proces zdobywania i umacniania przewagi poprzez kłamstwa i manipulacje człowiek „wystawiał do wiatru” innego człowieka?

Ostatnimi czasy pojawiła się jeszcze jedna koncepcja osobowości określana mianem „bezwzględnego gracza”. W zachowaniach tejże osobowości dominują tendencje oszukańcze, mająca zdolności przeprowadzenia swojej woli w sytuacji rozbieżności dążeń i interesów. Te właśnie zachowania towarzyszą współczesnym politykom na każdym poziomie organizacji życia społeczno – politycznego współczesnego społeczeństwa. Psycholodzy zajmujący się tymże zjawiskiem podkreślają wyolbrzymione ambicje bezwzględnego gracza, który swej pracy nie traktuje jako służby publicznej w której człowiek winien poświęcać się, choć oficjalnie taką pozę przyjmuję.

 Jak czytamy w najnowszych opracowaniach, bezwzględny gracz ma cyniczny pogląd na ludzką naturę, zakładając, że jego przeciwnicy – tak samo jak on – zmierzają do władzy i pozycji, uważając dbałość o dobro publiczne jedynie za grę pozorów nie mającą dla nich większego znaczenia. Uważają, że ich celem jest dbałość tylko o własny – osobisty bądź polityczny interes. W postępowaniu tegoż gracza nie da się zauważyć postępowania według  określonych zasad moralnych, choć zewnętrznie manifestuje on z dużym stopniem nadgorliwości zachowania etyczne.

 Nie będę przytaczał innych, opisywanych przez badaczy – psychologów cech osobowościowych bezwzględnego gracza, chociaż może cennym spostrzeżeniem może być połączenie cech makiawelisty z objawami charakterystycznymi dla osobowości antyspołecznej.

Pamiętać musimy, że w sztuce oszustwa szczególnie wyspecjalizowały się w przyrodzie – pasożyty, organizmy dla których oszukać układ odpornościowy żywiciela, znaczy przetrwać. Czy jednak chodzi wyłącznie o przetrwanie? Skłonny jestem stwierdzić, że motywem kłamców wykorzystujących różnorodne metody, jest chęć dominacji nad innymi ludźmi. Tak jak czynili to ludzie od wieków czynią to i dzisiaj korzystając jednak z coraz to nowych sposobów manipulacji społecznej.

 Nie będę przytaczał przykładów takiego działania, gdyż, „na co dzień” jesteśmy doświadczani manipulacjami gminnych zarządców naszej rzeczywistości. Nieokiełznana chęć sprawowania władzy przeświadczona  o własnej wyjątkowości i chęci przybliżania powszechnej szczęśliwości sprawia, że zjawisko to jest coraz powszechniejsze. Stan ten doprowadza sprawujących władzę do poczucia własnej nieomylności niemal o charakterze zbawcy własnych poddanych. I tak dzieją się dzieje w prowincjonalnym sosie powszechnej niemożności mieszkańców naszej prowincji.


1)                    I. Krasicki, Utwory wybrane. Tom. I, PIW, Warszawa 1980.

Włodzimierz Zwierzyna



Udostępnij
Dodaj komentarz
Zobacz inne artykuły na naszym blogu