prowincja
stowarzyszenie kulturalne

Dzieje się.


2017.05.31 Projekty Społeczność

To sformułowanie określające przejawy aktywności społeczno-kulturalnej jest coraz to używane w różnorakich opisach rzeczywistości. Najczęściej to sformułowanie słyszymy w publicznych wystąpieniach lokalnych celebrytów. Podobnie określane są zdarzenia w lokalnych notatkach prasowych. Na ocenę tych wydarzeń, na szczęście nie porywają się ich promotorzy.

    Negatywnych odniesień można doszukać się w procesie wrzucania do jednego kotła różnorakich, najczęściej o niskim poziomie artystycznym wydarzeń społeczno-kulturalnych. Jesteśmy świadkami coraz to nowych poczynań lokalnych aktywistów w przestrzeni miejskiej dzielnicy Żywca - Zabłocia. Wielokrotnie przywoływanie degradacji społecznej, gospodarczej czy kulturowej dzielnicy Zabłocie stanowi w świadomości twórców tychże wydarzeń,  podstawę do kilkakrotnie podejmowanych prób aktywizacji tego obszaru miejskiego.

    W kinie Janosik zobaczyłem na ekranie apel Żywieckiej Fundacji Rozwoju o wspólne budowanie lodowiska w dzielnicy Zabłocie. Po pierwszych inicjatywach dotyczących odkrywania historii tej dzielnicy, która przez wieki była odrębnym siedliskiem polskich Żydów, ze strony aktywnych mieszkańców tej dzielnicy zaktywizował się jeden z ważnych radnych Żywca. Przystąpiono siłami Miejskiego Centrum Kultury do urządzania lokalnej plaży, która przy pierwszym przyborze poziomu wody została siłami przyrody, zlikwidowania. Z tego punktu widzenia było to działanie w obszarze - kultura samorządowa. Władza własnymi siłami starała się stworzyć cywilizowane warunki "wypoczynku" miejscowych mieszkańców. Oczywiście "wypoczynek" nierozerwalnie łączy się ze spożywaniem piwa.

    W tym miejscu chciałbym uświadomić "ambitnym" organizatorom życia społecznego w Żywcu, że nawet w tak mało znaczącym dla "aktywistów" obszarze, obowiązują określone reguły zapisane jako piramida potrzeb.

    Twórcą takowej piramidy był amerykański psycholog Abraham Maslow, który szukał wyjaśnienia, dlaczego jedni ludzie mają różne potrzeby w różnym czasie. W trakcie swoich badań doszedł on do wniosku, że potrzeby jednostki uporządkowane są hierarchicznie – od na Piramida potrzeb stworzona przez Maslowa prezentuje się następująco:

    Na pierwszym, a zarazem najniższym poziomie, znajdują się potrzeby fizjologiczne (m.in. sen, pożywienie, potrzeby seksualne, unikanie zimna, gorąca itp.).

    Kolejna potrzeba ludzkiej aktywności sprowadza się w dużej mierze do pragnienia zapewnienia zarówno sobie, jak i swoim bliskim bezpiecznego bytu.

    Na trzecim poziomie w piramidzie A. Maslowa, znajduje się potrzeba przynależności, zwana również potrzebą afiliacji, na którą składają się: potrzeba miłości (satysfakcja z intymnych związków z drugim człowiekiem, czułość, przyjaźń), wyrażania opinii (potrzeba do odczuwania i wypowiadania się), zrozumienia (bycie poinformowanym, zrozumienie opinii innych ludzi).

     Kolejnymi potrzebami w piramidzie są potrzeby szacunku i uznania. Zawierają one w sobie kilka wzajemnie determinujących siebie potrzeb. Wśród nich mówi się o: potrzebie posiadania wpływu, potrzebie poszanowania przez innych, potrzebie poczucia własnej wartości, potrzebie szacunku dla siebie samego, potrzebie poszukiwania własnej tożsamości.

    Na samej górze piramidy Maslowa, znajdują się potrzeby samorealizacji, które związane są w znacznej mierze z działaniami, do których człowiek ma uzdolnienia, bądź tzw. powołanie.

    Maslow, tworząc piramidę potrzeb podkreślił, że każdy człowiek przez swoją działalność dąży do zaspokojenia określonej liczby potrzeb[1].

    Tym samym pragnę uświadomić  miejscowym decydentom, że wszelkie działania aktywizujące mieszkańców miasta i regionu muszą poddać się opisanym powyżej działaniom aby osiągnąć w finale pozytywny rezultat swej aktywności.

     Żywiecka Fundacja Rozwoju w swym ogłoszeniu nie umiejscowiła w przestrzeni miasta tegoż lodowiska. Podpowiadam w tym miejscu, aby nie wychodzić poza obowiązujące w tym mieście reguły gry, posadowienie lodowiska z Zabłocia na rynku żywieckim.

    Kolejnym działaniem żywieckich samorządowców w najbliższym sezonie zimowym winno być lepienie śnieżnych bałwanów na rynku. Oczywiście bałwany nie mogłyby być ozdobione czerwonymi marchewkowymi nosami. Z powodu złych skojarzeń tego koloru z zaprzeszłymi okresami aktywności politycznej, proponuje nosy z korzenia pietruszki. Bezpieczne w kolejnej kampanii wyborczej, gdyż pietruszka kojarzy się z niekoniecznie zrealizowanymi obietnicami wyborczymi.

[1] A.H. Maslow, Motywacja i osobowość, PAX, Warszawa 1990, s. 72–92.

                                                                                                                                                 (Włodzimierz Zwierzyna)



Udostępnij
Dodaj komentarz
Zobacz inne artykuły na naszym blogu