prowincja
stowarzyszenie kulturalne

Charakterystyka osobowości mieszkańców miasta na tle przemian historycznych (cz.1)


2017.09.22 Projekty Społeczność

Pragnąc zrozumieć niektóre, współczesne nam zachowania mieszkańców Żywca, należy odnieść się do postaw i reakcji grup społecznych. Wspólne cechy struktury charakteru członków grupy, przystające do większości w tej grupie nazywany jest charakterem społecznym. Charakter społeczny, siłą rzeczy jest bardziej ogólny niż indywidualny. Charakter społeczny obejmuje tylko wyselekcjonowane rysy, zasadnicze jądro struktury charakteru większości członków grupy, które rozwinęło się jako rezultat podstawowych doświadczeń i sposobu życia wspólnego w tej grupie. (1)

    Żywczanie zawsze uważali się za coś lepszego i wyższego od innych. Byli dumni ze swych starych kronik, które z wielkim przechowywali pietyzmem. Mieli swą rodową, rzemieślniczo – arystokratyczną dumę, którą z zazdrością, jako skarbu najcenniejszego strzegli. Ową kastowość, swojski etnocentryzm, analizować mógłby niejeden Bronisław Malinowski. Nieskażone cywilizacją dionizyjskie plemię pierwotne. Silne i zdrowe. (2)

     Ludność miejscowa przywiązana serdecznie do owego miasta, obwarowana bardzo starymi i pieczołowicie kultywowanymi tradycjami, solidarna nie tylko w swoim mieście, ale i poza nim, do obecnych odnosi się z nieufnością. Bardzo zapobiegliwa, oszczędna, a nawet skąpa, osiąga pewien stopień zamożności, niekiedy i bogactwa, co znalazło szczególny wyraz w okazałym i do dzisiejszego dnia ogólnie podziwianym stroju mieszczańskim. (3)

    Oprócz uprawy ziemi w kotlinie dosyć urodzajnej, głównym zajęciem ludności było rzemiosło, bardzo wcześnie skupione w dobrze zorganizowane cechy rzemieślnicze. Jednym z najstarszych rzemiosł było tkactwo. Z tym wiązał się kunszt farbiarski. Znane były również wyroby szewców, którym dobrego materiału dostarczali garbarze, mieszkający w jednej z najstarszych uliczek miasta – „Garbarską” zwanej. Do większego znaczenia doszli piekarze i rzeźnicy, którzy na skutek konkurencji podnosili swój kunszt i czasem wyroby ich słynęły daleko w świecie z bardzo dobrej jakości. Możnym był także cech krawiecki, który razem z kowalskim szczyci się pierwszym, a zarazem najstarszym przywilejem odnoszącym się do cechów żywieckich. Wspomnieć także trzeba o ślusarzach, kuśnierzach, godziniarzach (zegarmistrzach), bednarzach, powroźnikach, garncarzach, aby mieć obraz jak wszechstronnie rozwinięte było rzemiosło. (4)

    Handel, przeważnie drobny, dawał zatrudnienie znacznej części ludności, która wyręczając od setek lat żydów, wyrobiła w sobie spryt handlowy i zaspokajała potrzeby nie tylko miejscowej ludności, ale jeździła ze swym towarem po wszystkich targach w powiecie i dalej. Liczba ludności utrzymywała się przez długie dziesiątki lat w granicach 4 – 5 tysięcy. (5)

    Najstarszą historię posiadają stroje stanowe i wojskowe. Już od starożytności podkreślające rolę i miejsce w hierarchii społecznej osób, które je nosiły. One również zmieniały się stosownie do epoki i stylu, jaki wówczas panował. Wszystkie inne stroje, tj. zawodowe, organizacyjne, regionalne mają swój początek w strojach stanowych i są o wiele młodsze.

     Takim właśnie odświętnym, a pochodzącym od stroju stanowego, mieszczańskiego, jest strój żywiecki używany do czasów współczesnych. Wśród wielu uroczystych strojów występujących obecnie w Polsce, ma swoje szczególne miejsce. Nie jest to, bowiem strój regionalny w takim znaczeniu jak większość ludowych ubiorów góralskich, śląskich, łowickich i innych. Nie ma też charakteru narodowego, jakim stał się krakowski od czasów insurekcji kościuszkowskiej a potem „Wesela” Wyspiańskiego.


     Strój żywiecki związany jest nie z regionem, ale z jednym tylko miastem i jego mieszkańcami – żywczanami. Jest on reliktem stroju stanowego mieszczańskiego, który dzięki szczególnym okolicznościom zachował się, ale nie zmieszał się z góralskim strojem ludowym. Złożyło się na to przede wszystkim wielkie przywiązanie do tradycji, a nawet konserwatyzm tutejszych mieszkańców. Do tych okoliczności należy również już od wieków znana niechęć żywczan do wszystkich „obcych”, czego najlepszym dowodem jest tak wiernie przestrzegany jeden z artykułów „Ordynacji królowej Konstancji” z 1626 r., nakazujący wygnać z miasta wszystkich obcych, a osobliwie Żydów. (6)

Cdn.

 (Włodzimierz Zwierzyna)

 1) Erich Fromm, Ucieczka od wolności, Czytelnik, Warszawa 1978, s.257.

2) Ireneusz Jeziorski, Przemijające poranki świata, nie publikowany artykuł, maszynopis, s.1.
3) Księga Pamiątkowa Gimnazjum im. Kopernika w Żywcu, (red.zbior.) s. 16.
4) jw. s.16.
5) jw. s.17.
6) Andrzej Komoniecki, Chronografia albo Dziejopis Żywiecki, Żywiec 1987, s. 11 – 13.



Udostępnij
Dodaj komentarz
Zobacz inne artykuły na naszym blogu